Po kilku minutach jazdy byliśmy już przed domem, wytarłam z policzków zaschnięte łzy i wyszłam z taksówki, samochód odjechał, Fede wziął walizki i skierowaliśmy się do domu, trzymałam się kurczowo chłopaka by nie upaść. Weszliśmy do środka, bez słowa udałam się do swojego pokoju. Otworzyłam drzwi i od razu usiadłam na łóżko, ściągnęłam buty i opadłam zmęczona na łóżko tuląc się do poduszki, próbowałam zapomnieć o bolącej kostce i zasnąć. Zamknęłam oczy słysząc pisk otwierających drzwi, momentalnie otworzyłam oczy i usiadłam na łóżku.
-Violu..-powiedział tata wchodząc do pokoju i siadając na krańcu łóżka
- Dobranoc Kochanie- dodał po chwili słysząc, że mu nie odpowiadam, pocałował mnie w czoło i wyszedł a ja ponownie położyłam się na łóżku i zasnęłam.
<**Następny dzień Ranek**>
Obudziłam się wcześnie rano gdy spojrzałam na zegarek było pare minut po 6 rano, przetarłam oczy i wstałam z łóżka, wyszłam z pokoju i udałam się do łazienki, zamknęłam za sobą drzwi, ściągnęłam z siebie ubrania, i wzięłam krótki prysznic, po 10 minutach wyszłam, owinęłam się recznikiem i założyłam dresy Fede, które zostawił w łazience. Rozczesałam włosy i związałam je w niechlujnego koka, wyszłam z łazienki. Weszłam do pokoju wzięłam swój telefon, założyłam buty i wyszłam z domu. Założyłam słuchawki i puściłam swoją ulubiona piosenkę. Postanowiłam powiedzac miasto i najważniejsze aby się nie zgubić, poszłan do pobliskiego parku, szłam myśląc o wczorajszym zajściu przed lotniskiem..Czy powiedzieć ojciu, że Jade jest prawdziwą jędza..?
Czy jeśli mu o tym powiem to ztwierdzi, że kłamie...? Tysięce myśli było w mojej głowie, nagle ktoś na mnie wpadł a ja upadłam...
- Bardzo Cię przepraszam- powiedział odruchowo Hiszpan podając mi rękę abym wstała
- Nic się...nie stało-powiedziałam próbując wstać jednak za bardzo bolała mnie kostka
- Wszystko w porządku boli Cię Coś- zapytał patrząc na mnie swoimi czekoladowymi oczami
- Nie nic - szybko zaprzeczyłam, To tylko kostka trochę mnie boli..ale to nie przez ten upadek ~ powiedziałam po krótkiej chwili siadając na ławce,
Hiszpan pozbierał swoje nuty, które po zderzeniu ze mma wylądowały na ziemi i usiadł obok mnie na ławce
- Jak to nie przez ten upadek - zapytał nieco zdziwiony chłopak
- Ja..a..nieważne - powiedziałam jakajac się
- Możesz już iść mi nic nie będzie- dodałam szybko kierując swój wzrok na przystojnego chłopaka
- Mozesz chodzić- zapytał wstając
Pokiwałam głową by udowodnić, że nic mi nie jest wstałam z ławki i zrobiłam dwa małe kroczki, po których kucnęłam i zlapałam się za kostkę, chłopak podszedł do mnie schował nuty do torby i wziął mnie na ręce
- Co..co..co ty robisz- zapytałam cicho
- Widzę, że nie możesz chodzić to jak mówiłaś po części moja wina, dlatego odprowadzę Cię do domu~ powiedział stanowczo
Ja tylko kiwnęłam głową i podałam chłopakowi swój adres. Mocno się wtuliłam w nieznajomego a on na ten gest tylko lekko się uśmiechnął, po chwili byliśmy już przed domem
- Dziękuję- szepnęłam po chwili gdy mnie postawił ma równe nogi
- Nie ma za co na pewno dasz sobie radę sama - zapytał patrząc na mnie i trzymając moją dłoń
- Tak dam sobie radę..dziękuję..- wyszeptałam
- Nie masz za Co to ja powinienem Cię przepraszać, Jestem Diego - powiedział Hiszpan glaszcząc kciukiem moją dłoń
Odpłnęłam na chwilę
- Ja..jestem Violetta - odparłam chwilę się zastanawiając nie mogłam uwierzyć, że zapomniałam swojego imienia
- Dziękuję jeszcze raz - powtórzyłam i weszłam do środka, Zamknęłam za sobą drzwi i ściągnęłam buty. Wszyscy jeszcze spali więc poszłam do kuchni po lód i wróciłam z do salonu, usiadłam na czarnej sofie przykładając sobie lód do spychniętej kostki, położyłam głowę na oparcie sofy myśląc o przystojnym chłopaku...
- Violu wstawaj - usłyszałam cichy głos, od razu otworzyłam oczy i ujrzałam Federico
- Co się stało- zapytała przecierając zaspane oczy
- Znaleźli Twoją walizkę musimy jechać i ją odebrać...ale widzę, że już znalazłaś zastępcze ubrania-powiedział z lekkim uśmiechem
Uśmiechnęłam się pod nosem i spojrzałam na chłopaka a następnie na swoj outfit
- Tak..przepraszam ale sam wiesz, że nie miałam co założyć, Nie możecie jechać sami - zapytałam z nadzieją, że się zgodzi
- Możemy, a czemu nie chcesz jechać po co Ci ten lód- zapytał Włoch kucajac przy mnie
- Potknęłam się na spacerze...- odpowiedziałam chłopakowi
Federico nie zdążył nic odpowiedzieć, bo zawołał go mój ojciec, który właśnie wychodził z domu, przelotnie powiadomił mnie o przyjściu pewnego chłopaka w sprawie pracy, ja tylko ponownie położyłam głowę na oparcie kanapy i po krótkiej chwili zasnęłam. Obudziło mnie pukanie do drzwi, wstałam z sofy i powoli podeszłam do drzwi trzymając się po drodze szafek, pociągnęłam za klamkę a w drzwiach ujrzałam Diego...
- Wejdź mój ojciec zaraz będzie, powiedział, że trochę się spóźni ~ powiedziałam lekko zdziwiona widząc ponownie chłopaka, on tylko kiwnął głową z lekkim uśmiechem i przywitał się ze mną. Wszedł do środka
- Jak twoja kostka ~ zapytał a ja nic mu nie odpowiedziałam
- Chcesz coś do picia ~ zapytałam opierajac się o szafke w salonie patrząc na przystojnego Hiszpana
- Może herbatę...ale lepiej będzie jak sam sobię ją zrobię ty ledwo chodzisz ~ powiedział
- Nic mi nie jest, zrobię Ci herbatę to żaden kłopot.
Sprzeczaliśmy się tak kilka minut, aż Hiszpam wziął mnie na ręce i zaniósł do kuchni sadzając mnie na blacie, zdziwiło mnie go zachowanie ale czułam się bezpiecznie w jego ramionach. Gdy. Moja ulubiona Herbata była gotowa delikatnie zeszłam z blatu kuchennego by udać się do salonu w którym zostawiłam telefon, chłopak poszedł za mną trzymając w dłoniach kubki, które następnie postawił na stoliku w salonie. Usiadłam na łóżku i popatrzyłam na Hernandeza z uśmiechem, usiadł obok mnie, położyłam głowę na jego udach a nogę położyłam na poduszcze za prośbą Diega, rozmawialiśmy długie 2 godziny o wszystkim i o niczym. Opowiedział mi o sobie z uwaga słuchałam go i przytakiwałam tonąc w jego czekoladowych oczach...
****
II rozdział gotowy jest trochę bezsensu nie wyszedł mi ^^ ale mam nadzieję, że się spodoba trzeci rozdział niebawem :*
II rozdział gotowy jest trochę bezsensu nie wyszedł mi ^^ ale mam nadzieję, że się spodoba trzeci rozdział niebawem :*


Wspaniały rozdział ;* Pamiętaj daj mi znać o 3 <33
OdpowiedzUsuńhttp://ask.fm/rozdzialy/
Super rozdział ♥ ^^
OdpowiedzUsuńCzekam na następny *.*
Dieletta, moja ♥
Informuj mnie o następnych rozdziałach :3 Ask.fm/MiodowaMamba ♥
Boski rozdział czekam na 3 ^^ Oraz ciekawe czy Fede będzie miał 2 połówkę <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta :* Dieletta? Czemu? :(
OdpowiedzUsuń